Zawsze ta drętwa atmosfera. Niby choinka, niby coś. Pretensja o to, że nie lubię barszczu. Że mało zjem, że..... wszystko. Jedyny plus to prezenty. Gdy przyjedzie Ala, to jak nie mam ochoty się znią bawić to za chwilę "Dlaczego się z Alą nie bawisz?", ja już mam 12 lat! Nie musi mi się chcieć z nią zawsze bawić. Jeśli dostanę fingerboard to się nim będę bawić, a nie z Alą. Czy ja muszę się z nią bawić?! W tym roku postanawiam robić wszystko, ale nie wyczekiwać na nich, bo tak to, że nie mogłam się doczekać. Lubię tylko otwierać prezenty.
Inna sprawa, jeżeli pojechalibyśmy do nich. Można się bawić w rodzinę , w agentów, w szkolę. WE WSZYSTKO!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz